Mazda 6

Bardzo lubię fotografować samochody. Szczególnie te, które mi się podobają, a niewątpliwie do tego grona należą Mazdy z ostatnich dwóch generacji. Kiedy więc mój znajomy skusił się na auto z kraju kwitnącej wiśni, to od razu padł pomysł, żeby zrobić sesję foto.

Niestety odległość oraz inne przeszkody spowodowały, że odkładaliśmy kolejne możliwe terminy. Raz już nawet się spotkaliśmy, ale w międzyczasie przez Poznań przeszła burza i cały wysiłek, aby auto wyglądało idealnie poszedł na marne. Powstało wtedy kilka zdjęć, ale brudne od deszczu auto i nieciekawa okolica parkingu pod centrum handlowym spowodowały, że sesja nie powiodła się. Cóż, tak jak modelka przed zdjęciami musi się umalować, tak samochód trzeba umyć, nawoskować i nasmarować opony.

Ale nic straconego! W końcu się udało. To nic, że pogoda nie sprzyjała, to nic, że co chwilę kropiło, a na miejsce dojechaliśmy po szutrze, więc opony nie były już idealnie czarne. To nic, że nad naszymi głowami rozpościerało się jasnoszare niebo, którego nie lubię na zdjęciach w otwartej przestrzeni. Udało się i choć nie powstało wiele zdjęć, to zapraszam do małej galerii. Podziwiajcie kunszt japońskich konstruktorów oraz starania właściciela, aby auto wyglądało jak najpiękniej!

Więcej motoryzacyjnych zdjęć już niebawem!

Zobacz także inne wpisy!